KATEGORIE
NEWSLETTER
Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach, podaj swój e-mail:
e-mail:

Chcę zrezygnować

AKTUALNOŚCI

2018-12-10

Varso rośnie w Warszawie

Varso to zespół trzech budynków realizowanych przez HB Reavis tuż obok stołecznego Dworca Centralnego.

czytaj więcej »

2018-12-07

Przez drogi CO2 może zabraknąć pieniędzy na budowę OZE w Polsce

Opowiadamy sobie o transformacji rynku, w sytuacji kiedy cena za emisję CO2 wzrosła o 300 proc. w ciągu roku - powiedział Filip Grzegorczyk, wiceprezes Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE) i prezes Tauron Polska Energia. Jak ocenił, podnoszenie cen CO2 spowoduje jej zwolnienie. Na szczycie klimatycznym COP24 pojawiły się nawet opinie, że obecne przepisy unijne spowalniają proces eliminowania węgla z produkcji energii.

czytaj więcej »

2018-12-06

Ustawa o użytkowaniu wieczystym poprawiana w ekspresowym tempie

Rząd popełnił fatalny błąd w ustawie o użytkowaniu wieczystym, który uderza w wiele spółdzielni, przedsiębiorców, firm deweloperskich a nawet spółek państwowych. Do 1 stycznia 2019 r. ustawa o użytkowaniu wieczystym musi być poprawiona, bo wiele z nich mogłoby nie przetrwać zaczynającej się tego dnia operacji przekształcania użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych budynkami mieszkalnymi we własność.

czytaj więcej »

2018-12-06

15% rabartu na wszystkie książki w dniach od 6 do 10 grudnia 2018 r.

15% rabatu na wszystkie książki od 6-10 grudnia 2018 r.

czytaj więcej »

2018-12-05

Miasta uchwalają standardy urbanistyczne według specustawy. I już są problemy

Warszawa, Gdańsk, Bielsko Biała, Łódź, Słupsk, Opole. W tych miastach uchwalono już standardy urbanistyczne na podstawie tzw. specustawy inwestycyjnej. I już pojawił się pierwszy spór. Chodzi o określenie liczby miejsc parkingowych m.in. dla biurowców i sklepów. Prawnicy uważają, że to dopiero początek kłopotów ze stosowaniem nowych przepisów.

czytaj więcej »


pokaż więcej aktualności »

e-mail: hasło:
2018-03-13

Wielka płyta do wyburzenia. W Polsce w starych blokach mieszka 12 mln ludzi

Jeśli wierzyć ekspertom, część budynków trzeba będzie wyburzyć. Albo gruntownie zmodernizować, co też będzie trudne i kosztowne.

 

W Polsce w blisko 4 mln lokali w blokach z wielkiej płyty mieszka ok. 12 mln ludzi, jedna trzecia populacji kraju. Najstarsze budynki zbliżają się do sześćdziesiątki, choć ich żywotność planowano na 50, maksymalnie 70 lat.

 

– Oblicza się, że kumulacja problemów nastąpi za ćwierć wieku. I tak jak w czasach gierkowskiej prosperity budowano ok. 200 tys. mieszkań rocznie, tak my będziemy musieli się tymi 200 tys. mieszkań w jednym roku poważnie zająć, a część zapewne wyburzyć – mówi Zbigniew Maćków, architekt z Wrocławia.

– Śmierć czeka wszystko, wielką płytę też. Tylko nie wiemy, kiedy to nastąpi. Jakość techniczna tego budownictwa jest dostateczna, konstrukcja sztywna, słabym ogniwem są połączenia ścian warstwowych zewnętrznych – odpowiada prof. Leonard Runkiewicz,pracownik Instytutu Techniki Budowlanej i Politechniki Warszawskiej.

– Policzyliśmy, że aby zastąpić wielką płytę, do 2100 r., czyli w ciągu najbliższych 80 lat, deweloperzy powinni budować 60 tys. mieszkań rocznie więcej ponad to, co budujemy teraz – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD.

Bloki z wielkiej płyty budowano w Polsce od lat 50. XX w. aż do początku lat 90. Pięciokondygnacyjny budynek jednoklatkowy z czterema lokalami na piętrze powstawał w cztery miesiące, od robót ziemnych do etapu wprowadzenia się lokatorów. Na potrzeby budownictwa wielkopłytowego działało ok. 150 większych i mniejszych zakładów prefabrykatów. Dzięki tej technologii osiedla mogły powstawać na terenach niezurbanizowanych, często w szczerym polu. Jakość mieszkań – nawet jak na tamte czasy – była niska, ale ludzie chętnie się tam przenosili, bo mieli dostęp do bieżącej wody, kanalizacji i nie trzeba było palić w piecach węglowych, żeby mieć ciepło

Technologia była szybka w realizacji, niezależna od warunków pogodowych. Stosowano ją w całej Europie. Pierwsza wyłamała się Szwajcaria, gdy już pod koniec lat 60. okazało się, że wielka płyta jest droższa od tradycyjnej technologii. W Polsce tymczasem budowano w najlepsze.

– Najsłabszą stroną była dokładność montażu oraz sposób łączenia płyt – wyjaśnia dr inż. Stanisław Karczmarczyk, przewodniczący Rady Małopolskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa. – Tam, gdzie zrobiono to niechlujnie, zaczęły wychodzić wady. W paru przypadkach trzeba było spinać budynki specjalnymi klamrami, tu i tam odpadła płyta elewacyjna. Albo budynek z powodu grząskiego gruntu, na którym był posadowiony, przechylił się i windy nie chciały się otwierać.

– Wielkich katastrof jednak nie zanotowano. System wielkopłytowy wymuszał w pewnym stopniu jakość montażu. Był nie do zepsucia – mówi inż. Karczmarczyk.

Wyliczenia co do terminu przydatności wielkiej płyty do użytku opierały się na szybkości procesu karbonatyzacji, czyli wietrzenia betonu i korozji zbrojenia. – Jeżeli następuje karbonatyzacja, to pręty rdzewieją, pęcznieją i rozsadzają wielką płytę od środka. Gdyby budynek nie był ocieplony, to taki proces przebiegałby szybciej. Ale pod otuliną warstwy ocieplenia warunki zmieniają się diametralnie. Moim zdaniem przez najbliższe 50 lat, licząc od dzisiaj, żadnych problemów natury konstrukcyjnej nie powinno być – uspokaja inż. Karczmarczyk.

Instytut Techniki Budowlanej na zlecenie dawnego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa już drugi rok bada stan techniczny budynków wielkopłytowych. Wynikami są zainteresowane nie tylko władze, ale też miliony Polaków, którzy w tych budynkach mieszkają.

– Próbujemy ocenić prawdopodobieństwo korozji prętów metodą jak najmniej inwazyjną, poprzez odwierty, starając się nie uszkodzić elewacji – wyjaśnia prof. Runkiewicz z ITB.

W wielu budynkach wady widać gołym okiem: pękające ściany i stropy, nieszczelne łączenia balkonów i loggii ze ścianą budynku, wilgoć i pleśń na ścianach, rdzawe zacieki na powierzchni elementów żelbetowych, kruszący się beton, przeciekające dachy i dziurawe orynnowanie.

– Gdyby wybuch nastąpił w którymś z mieszkań, nic zapewne by się nie stało. Fala dekompresji rozładowałaby się przez otwory okienne. A w piwnicy okien nie było. Poza systemem domino i WUFT (budownictwo wielkopłytowe obejmowało ok. 30 różnych systemów) budynki z wielkiej płyty charakteryzują się dużym przesztywnieniem. Nawet gdyby nastąpiło uszkodzenie części połączeń, to konstrukcja jest stabilna – mówi inż. Karczmarczyk.

Problemem wielkiej płyty jest nie tylko zużycie konstrukcyjne. – Już za chwilę te budynki nie będą spełniały norm i warunków społecznych – mówi dr inż. Jacek Dębowski z Politechniki Krakowskiej.

Wiele z nich ma instalację elektryczną wykonaną z tańszego od miedzi aluminium, która nie wytrzymuje obciążenia zbyt dużej liczby urządzeń. Przewody nagrzewają się, przepalają, co może doprowadzić do pożaru.

Źródłem zagrożenia jest też instalacja gazowa. Docieplenie budynków ogranicza dostęp powietrza do spalania, a doszczelnienie okien ogranicza wymianę powietrza, przez co mnożą się grzyby i pleśń. W budynkach występuje zbiorcza grawitacyjna wentylacja, która odpowiada za usuwanie zużytego powietrza, a nie za jego dostarczenie.

Instalacja wodna wykonana jest z rur stalowych (mało odporne na korozję, zarastają kamieniem). Przy zmniejszonych przekrojach rur pompy wspomagające mają problemy z utrzymaniem w nich właściwego ciśnienia, przy braku modernizacji może to spowodować braki lub ograniczenia wody na wyższych piętrach wieżowców.

– Gdy te budynki powstawały, współczynnik przenikania ciepła był czterokrotnie wyższy niż obecnie – opowiada prof. Runkiewicz. – W latach 90. rozpoczęto program termomodernizacji, ale zastosowano tylko 5-centymetrową warstwę ociepliny. To za mało jak na dzisiejsze wymagania. Trzeba się zastanowić, jak przymocować dodatkowe warstwy ociepliny do już istniejących.

– Nie pozostaje nic innego, jak kłaść docieplenie na docieplenie – orzeka inż. Dębowski. – Niektórzy proponują, żeby zdjąć te 5 cm i położyć nową, grubszą warstwę. Pytanie, co zrobić z tym, co się zdejmie, kto za to zapłaci, i wreszcie, kto zutylizuje ten materiał po takim remoncie. Bo mówimy przecież o całych osiedlach wieżowców.

 

 

Źródło: gazetaprawna.pl

601885039

POLCEN Sp. z o.o.

Adres
ul. Nowogrodzka 31 
lok. 333
00-511 Warszawa
Telefon / Fax
tel.: 22 622 29 62, 22 622 16 61 
tel. 601 885 039, fax 22 122 15 32
Dojazd
zobacz mapę dojazdu
 
e-mail
wydawnictwo@polcen.com.pl




Powiadomienie o plikach cookies
[x] Nie pokazuj więcej
Uprzejmie informujemy, iż niniejsza witryna korzysta z plików cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Dowiedz się więcej, czytając Politykę prywatności.